Od Mir Ja jestem w stanie zrozumieć wszystko, że macie wolne łącze i logowanie trwa godzinę, że kolega wam patrzy przez ramię i nie chcecie żeby znał wasze hasło, że zapomnieliście swoje hasło a nowe jeszcze nie dotarło, ja naprawdę to wszystko rozumiem. Ale jak piszecie jako Gość, to napiszcie na początku wiadomości kim jesteście. To nie zajmie wam więcej niż 2 sekundy.
Sentencja na ten miesiąc:
"By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd."
Stanisław Jerzy Lec
Teraz może i tak, ale kiedyś kościół szerzył inny pogląd, z resztą nadal się to nie zmieniło, moja katechetka z podstawówki gdy ją pytałam o chodzenie do kościoła i spowiedź, mówiła że to niezbędne. Kiedyś też kościół mówił że trzeba płacić za spowiedź. Płacić za wiarę.
I wyjaśnij jeśli możesz po co ludzie w takim razie chodzą do kościoła, chętnie się tego dowiem.
_________________ Oto mój cichy hołd ku wynalazcy punktowanej listy.
Oficjalnie strzelam focha na Anę
Cytat:
- Dlaczego ranisz moje uczucia? Myślisz, że dlatego, że jestem inny od wszystkich to możesz się od razu nade mną znęcać?
- Tak
- No tak, to w sumie ma trochę sensu.
Dołączył: 22 Wrz 2009 Posty: 280
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Każdy kiedyś popełniał jakieś błędy, ale kościół w odróżnieniu od niektórych przepraszał za nie po stokroć. Myślisz, że żydzi albo muzułmanie kiedykolwiek przeprosili za coś co się stało w przeszłości? Nie. Nie czują odpowiedzialności za to.
Co do chodzenia do kościoła to różnie bywa, na pewno są też tacy którzy chodzą, bo trzeba i już. Jeśli ktoś zdaję sobie sprawę o tym, że kościół to ludzie, a nie budynek to chodzi do kościoła pomimo to żeby raz na tydzień móc przez dłuższą chwile pomyśleć o Bogu, być bliżej niego przyjmując sakramenty itp. Ludzie dają pieniądze żeby wspomóc wspólnotę kościoła (ludzi).
Jak ktoś nie chodzi do kościoła to jego wybór, nie zostanie za to wyrzucony z kościoła.
1. Przyznają się do błędów dopiero wtedy gdy już są przyparci do muru i nie mają innego wyjścia (przykład: teoria heliocentryczna, której absolutnie nie chcieli przyjąć) a potem owszem przepraszają ale od razu usiłują to wymazać (przykład: jakiś ksiądz kiedyś powiedział w telewizji że "to nie chrześcijańskie/nie katolickie uznawać że cel uświęca środki", zupełnie jakby nie było nigdy żadnych krucjat).
2. Primo, o Bogu powinni myśleć nie tylko w kościele ale i w życiu, secundo, bóg i tak jest w nas i wokół nas i w ogóle wszędzie, więc już bardziej zbliżyć się do niego nie można, to logiczne chyba. Jak dla mnie, do boga zbliża nie ten opłatek ("kanibalizm zbliża ludzi" ) a prawdziwa modlitwa, będąca przecież rozmową z bogiem.
_________________ Oto mój cichy hołd ku wynalazcy punktowanej listy.
Oficjalnie strzelam focha na Anę
Cytat:
- Dlaczego ranisz moje uczucia? Myślisz, że dlatego, że jestem inny od wszystkich to możesz się od razu nade mną znęcać?
- Tak
- No tak, to w sumie ma trochę sensu.
Dołączył: 22 Wrz 2009 Posty: 280
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Miracidium napisał:
Primo, o Bogu powinni myśleć nie tylko w kościele ale i w życiu, secundo, bóg i tak jest w nas i wokół nas i w ogóle wszędzie, więc już bardziej zbliżyć się do niego nie można, to logiczne chyba. Jak dla mnie, do boga zbliża nie ten opłatek ("kanibalizm zbliża ludzi" ) a prawdziwa modlitwa, będąca przecież rozmową z bogiem.
Standardowe gadanie antyklerykalne, a dlaczego kościół ma niby przeszkadzać w tym co jest w cytacie a nie pomagać? Ja mówię, że to jest czas kiedy można pomyśleć o Bogu, a ty wyskakujesz tak jakby tylko wtedy można było to robić. Opłatek jest sakramentem, dowodem tej miłości.
Cytat:
Przyznają się do błędów dopiero wtedy gdy już są przyparci do muru i nie mają innego wyjścia (przykład: teoria heliocentryczna, której absolutnie nie chcieli przyjąć) a potem owszem przepraszają ale od razu usiłują to wymazać (przykład: jakiś ksiądz kiedyś powiedział w telewizji że "to nie chrześcijańskie/nie katolickie uznawać że cel uświęca środki", zupełnie jakby nie było nigdy żadnych krucjat).
a ty wyskakujesz tak jakby tylko wtedy można było to robić.
To ironia? Właśnie powiedziałam coś innego. Obrzydza mnie widok pięknie zdobionych kościołów. Za takie pieniądze można by było pomóc tylu ludziom... Kościoły (jako budynki) nie są potrzebne wierze. Nie wiem w jaki sposób materializm może wspomóc idealistyczną (bo za właśnie taką mam chrześcijaństwo) religię.
Leto napisał:
Opłatek jest sakramentem, dowodem tej miłości.
Wybacz ale je być prosty człowiek i nie rozumieć w jaki sposób sakramenty dowodzą czegokolwiek. Mógłbyś to wyjaśnić?
Leto napisał:
Inni w ogóle nie przyznają się do błędów.
Inni czyli którzy? Proszę o konkretne przykłady. Btw. czemu religia promująca pokorę sama nie prezentuje owego zachowania? Wspaniały przykład daje, nie ma co.
_________________ Oto mój cichy hołd ku wynalazcy punktowanej listy.
Oficjalnie strzelam focha na Anę
Cytat:
- Dlaczego ranisz moje uczucia? Myślisz, że dlatego, że jestem inny od wszystkich to możesz się od razu nade mną znęcać?
- Tak
- No tak, to w sumie ma trochę sensu.
Dołączył: 22 Wrz 2009 Posty: 280
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Miracidium napisał:
Leto napisał:
a ty wyskakujesz tak jakby tylko wtedy można było to robić.
To ironia? Właśnie powiedziałam coś innego. Obrzydza mnie widok pięknie zdobionych kościołów. Za takie pieniądze można by było pomóc tylu ludziom... Kościoły (jako budynki) nie są potrzebne wierze. Nie wiem w jaki sposób materializm może wspomóc idealistyczną (bo za właśnie taką mam chrześcijaństwo) religię.
W jaki sposób może wspomóc? Dziś do wszystkiego potrzebna jest kasa, ale pomoc wspólnocie(kościołowi) nie tylko tak może wyglądać, są misjonarze, jest caritas.
Cytat:
Obrzydza mnie widok pięknie zdobionych kościołów.
Rozumiem, że ty wolałabyś spotykać się w oborze. Poza tym większość kościołów to nie tyle co pozłacane błyskotki tylko zabytki architektury.
Cytat:
Wybacz ale je być prosty człowiek i nie rozumieć w jaki sposób sakramenty dowodzą czegokolwiek. Mógłbyś to wyjaśnić?
Powiem sobie teraz, że jestem muzułmaninem? I co jestem nim? Nie.
Cytat:
Inni czyli którzy? Proszę o konkretne przykłady. Btw. czemu religia promująca pokorę sama nie prezentuje owego zachowania? Wspaniały przykład daje, nie ma co.
Daruj sobie takie wstawki, to jak facet od etyki wyskoczył do Gajca z tekstem "twoja religia nie przyzwala na proroctwa takie" czy coś w tym stylu kiedy on powiedział, że za tydzień coś tam będzie. To miało być śmieszne, czy fajne? Nie wiem.
1. Owszem, kasa jest potrzebna, ale byłeś kiedyś w Licheniu? Tam masz przykład takiej hipokryzji że się w głowie nie mieści. Złoto i marmur z każdej strony. I to jest religia która kiedyś była idealistyczna. Teraz jest materialistyczna. Słyszałam, nie pamiętam od kogo, o przypadku, kiedy jakaś rencistka zadzwoniła do radia M. i powiedziała, że tak ich uwielbia, że będzie im co miesiąc oddawała połowę swojej renty, a ksiądz, który to odebrał, zapytał się "Czyli ile dokładnie?". I to mi się właśnie nie podoba, Chrystus urodził się w biedzie, nauczał nie w pałacach a na świeżym powietrzu, w domach, w zupełnie normalnych miejscach. Czemu teraz potrzebne są niby świątynie?
2. Czyli zjedzenie jakiegoś opłatka i zamoczenie palca w wodzie nad którą ktoś się kiedyś pomodlił dowodzi czegoś?
3. Ale przykładu nie podałeś. A jeśli cię uraziłam, to wierz mi że nie miałam takiego zamiaru, przepraszam.
_________________ Oto mój cichy hołd ku wynalazcy punktowanej listy.
Oficjalnie strzelam focha na Anę
Cytat:
- Dlaczego ranisz moje uczucia? Myślisz, że dlatego, że jestem inny od wszystkich to możesz się od razu nade mną znęcać?
- Tak
- No tak, to w sumie ma trochę sensu.
Dołączył: 22 Wrz 2009 Posty: 280
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Miracidium napisał:
Słyszałam, nie pamiętam od kogo, o przypadku, kiedy jakaś rencistka zadzwoniła do radia M. i powiedziała, że tak ich uwielbia, że będzie im co miesiąc oddawała połowę swojej renty, a ksiądz, który to odebrał, zapytał się "Czyli ile dokładnie?".
W telewizji mówili, że ...
Słyszałaś tą audycję? Nie? No właśnie, ale stereotyp działa i tak.
Cytat:
Czyli zjedzenie jakiegoś opłatka i zamoczenie palca w wodzie nad którą ktoś się kiedyś pomodlił dowodzi czegoś?
Dla kogoś postronnego to będzie zwykłe zjedzenie opłata.
Cytat:
Ale przykładu nie podałeś. A jeśli cię uraziłam, to wierz mi że nie miałam takiego zamiaru, przepraszam.
Nigdy żaden przedstawiciel muzułmanów nie przeprosił za chęć podbicia Europy, zabicia nie wierzących i innowierców, wręcz przeciwnie oni dalej do tego nawołują.
Cytat:
Czemu teraz potrzebne są niby świątynie?
Nie znam prawdziwie dużej Religi która nie miałaby miejsc spotkań albo gdzie ludzie spotykaliby się u kogoś w domu, dzisiaj to bardziej podchodziłoby pod sektę.
1. Zaznaczyłam, że to zasłyszana historia. A stereotypy to zupełnie inna sprawa.
2. Może cię to zaskoczy, ale byłam kiedyś mocno wierzącą katoliczką. Trwało to co prawda tylko kilka lat, ale naprawdę mocno wierzyłam, co niedziele chodziłam do kościoła i na pierwsze piątki, co wieczór odmawiałam pacierze. I dlatego mam wrażenie, że jednak wiem o czym mówię. Wiem, że te rytuały są ważne. Mimo wszystko są ważne tylko dlatego, że ktoś tak sobie powiedział kiedyś tam. A tu jest tylko opłatek, który nazwano ciałem, wino, które nazwano krwią i woda święcona, która sobie po prostu jest. To są obyczaje, ale one nadal o niczym nie świadczą. Jak wchodzę do kościoła, to mam w zwyczaju zamaczać palec w wodzie święconej i klękać wykonując znak krzyża (chyba, że to wycieczka szkolna i idę w tłumie, to wtedy tego nie robię, bo nie mam jak przez brak miejsca i ludzi pchających z tyłu). Ale jestem niewierząca. Robię to... z sentymentu można rzec. I z tego, że gdybym po prostu weszła, czułabym się źle, bo to miejsce jednak dla wielu ludzi jest ważne, choć i tak nie jestem w stanie pojąć czemu, ale rozumiem, że jest i jestem w stanie to uszanować.
I szczerze nie rozumiem jak pójście do kościoła, zjedzenie opłatka, przeżegnanie się z wodą święconą i wybełkotanie jakiemuś kolesiowi w czarnym płaszczu swoich grzeszków świadczy o tym jak mocno ktoś wierzy. O tym powinno świadczyć chyba jednak co innego.
3. To, że nie jest się najgorszym, nie znaczy że już się jest dobrym. A tak bardziej życiowo, może tak, może nie, nie słyszałam, ale słyszałam o krucjatach. Słyszałam też o słynnym zdaniu, które wszyscy z pewnością znacie: "Zabijajcie wszystkich, Bóg swoich pozna". I nie słyszałam, żeby ktoś za to przepraszał.
4. Nic nie stoi na przeszkodzie. Chrześcijaństwo tak na dobrą sprawę startowało jako sekta i to pewnie jedna z wielu. Wszyscy chyba tu wiedzą, że ja uważam Chrystusa za po prostu inteligentnego człowieka.
_________________ Oto mój cichy hołd ku wynalazcy punktowanej listy.
Oficjalnie strzelam focha na Anę
Cytat:
- Dlaczego ranisz moje uczucia? Myślisz, że dlatego, że jestem inny od wszystkich to możesz się od razu nade mną znęcać?
- Tak
- No tak, to w sumie ma trochę sensu.
Dołączył: 22 Wrz 2009 Posty: 280
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Dlatego napisałem, że dla kogoś to będzie zwykłe zjedzenie opłatka i nie dziwie się czemu ten ktoś nie rozumie tego, ale dla kogoś innego to może być coś więcej.
Za krucjaty i za dosłownie wszystko co kto chciał przepraszał Jan Paweł II w oficjalnych stanowiskach kościoła. I nie on pierwszy. Widać, że innym wybacza się i zapomina od razu bez słowa wyjaśnienia, a kościołowi krucjaty będą wypominane do końca świata. Może dlatego, że jak powiesz coś żydowi to cie opluję a muzułmaninowi to ci łeb utnie, a katolik tylko przeprosi po raz kolejny. Cóż bywa i tak.
1. A ja nadal uważam że jak ktoś ten opłatek zje to wcale nie dowodzi to jego wiary.
2. Może i tak. Nie śledzę tego co się dzieje z kościołem katolickim.
_________________ Oto mój cichy hołd ku wynalazcy punktowanej listy.
Oficjalnie strzelam focha na Anę
Cytat:
- Dlaczego ranisz moje uczucia? Myślisz, że dlatego, że jestem inny od wszystkich to możesz się od razu nade mną znęcać?
- Tak
- No tak, to w sumie ma trochę sensu.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2, 3
Strona 3 z 3
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach